#TalentyUPL – Daria Haraf

Naukowa ciekawość, konsekwencja i gotowość do podejmowania nowych wyzwań sprawiły, że znalazła się w gronie laureatów stypendium Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego. O swojej działalności naukowej opowiada Daria Haraf – absolwentka kierunku weterynaria.


Przedstawiamy kolejną rozmowę w ramach cyklu #TalentyUPL, w którym przybliżamy sylwetki członków społeczności Uniwersytetu. To inicjatywa ukazująca różnorodność ścieżek rozwoju oraz pasji, które – mimo odmiennych kierunków – łączy wspólny fundament: konsekwencja w działaniu.

Pierwsza odsłona cyklu obejmuje sześć historii laureatów stypendium Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego w roku akademickim 2025/2026  – sześć indywidualnych doświadczeń, które pokazują, że sukces nie jest dziełem przypadku, lecz efektem wytrwałości, świadomych wyborów oraz codziennej pracy.


Zuzanna Skwarek: Na początek opowiedz trochę o sobie. Kim jesteś i czym zajmowałaś się podczas studiów?

Daria Haraf: Jestem absolwentką kierunku weterynaria. W trakcie studiów angażowałam się przede wszystkim w działalność naukową związaną z chorobami zwierząt wolno żyjących i łownych, a szczególnie w badania dotyczące pasożytów wewnętrznych zająca europejskiego.

Z.S.: Jakie osiągnięcia miały największy wpływ na przyznanie ci stypendium?

D.H.: Myślę, że szczególnie ważne były badania prowadzone w ramach wspomnianego projektu. Ich efektem było przygotowanie rozdziałów do monografii naukowej. Duże znaczenie miała również aktywność konferencyjna – prezentowałam wyniki badań podczas konferencji i sympozjów naukowych, dzięki czemu mogłam dzielić się rezultatami swojej pracy oraz zdobywać doświadczenie w wystąpieniach publicznych.

Z.S.: Skąd wzięło się zainteresowanie działalnością naukową?

D.H.: Jednym z kluczowych dla mnie momentów było dołączenie do SKN Chorób Zwierząt Łownych i Wolno Żyjących, działającego pod opieką doktora Zbigniewa Bełkota. Bardzo wsparł mnie w procesie badawczym. Uczestnictwo w kole umożliwiło mi nie tylko rozwój naukowy, ale również nawiązanie znajomości z osobami o podobnych zainteresowaniach.

Z.S.: Czy jest jakieś doświadczenie, które szczególnie zapadło ci w pamięć?

D.H.: Zdecydowanie praca laboratoryjna. Nauczyła mnie cierpliwości, dokładności oraz współpracy z innymi osobami zaangażowanymi w projekt.

Z.S.: Czy na tej drodze zdarzały się momenty zwątpienia?

D.H.: Wątpliwości to naturalny element rozwoju. Najczęściej wynikały one z konieczności pogodzenia dodatkowej działalności naukowej z obowiązkami studiów, co momentami było trudne i wymagało ode mnie dobrej organizacji czasu.

Z.S.: Co pomagało ci utrzymać motywację?

D.H.: Świadomość, że rozwijam się w obszarze, który naprawdę mnie interesuje. Nieoceniona była jednak pomoc i wsparcie ze strony znajomych oraz rodziny.

Z.S.: Czy pasje poza uczelnią wpływają na twój rozwój naukowy?

D.H.: Myślę, że tak. Myślę, że moja cierpliwość i systematyczność w dużej mierze wynikają z zamiłowania do uprawy roślin. Również aktywność fizyczna, szczególnie chodzenie po górach, stanowi dla mnie odskocznię i pozwala zachować równowagę w życiu.

Z.S.: Czym jest dla ciebie otrzymane stypendium?

D.H.: Jest to dla mnie forma docenienia czasu i wysiłku, jaki poświęciłam na działalność naukową  łączoną z obowiązkami studiów. Otrzymanie stypendium umacnia mnie w przekonaniu, że warto konsekwentnie realizować swoje zainteresowania.

Z.S.: Gdybyś miała wskazać zwierzę, z którym najbardziej się utożsamiasz, jakie by to było?

D.H.: Myślę, że byłby to fenek, którego miałam okazję lepiej poznać podczas praktyk w ZOO. Tak jak on, lubię pracować w nocy i spać w dzień. (śmiech)

Z.S.: Na koniec – jaką radę dałabyś osobom, które chciałyby rozpocząć swoją przygodę z nauką?

D.H.: Moja rada to przede wszystkim nie bać się zaczynać nawet jeśli na początku brakuje doświadczenia. Warto angażować się w działalność kół naukowych i szukać okazji do współpracy z osobami, które już działają w tym kierunku, bo to najlepszy sposób, żeby się rozwijać i znaleźć własną ścieżkę.

Z.S.: Dziękuję za rozmowę.