Na początku września 2021 r. w Lublinie odbywał się „Festiwal Wina”. To święto, w trakcie którego miłośnicy win mieli szansę spotkać się z producentami i importerami win, uczestniczyć w seminariach i degustacjach.

Dla smakoszy wina zaskoczeniem nie będzie ani lokalizacja ani tematyka wydarzenia, choć dla mniej wtajemniczonych wybór definitywnie padłby np. na Francję lub Włochy. Trunek ten, którego historia sięga czasów około 7 tys. p.n.e., a świadczą o tym znaleziska archeologiczne na terenie obecnej Gruzji jest także obiektem badań naukowców Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie.

Zespół w składzie: dr hab. Monika Kordowska-Wiater, dr inż. Monika Pytka, dr Anna Stój, dr hab. Agnieszka Kubik-Komar, prof. uczelni, mgr inż. Jakub Wyrostek oraz dr hab. Adam Waśko, prof. uczelni przebadał pod kątem mikrobioty i cech fizykochemicznych wina spontanicznej fermentacji uzyskane z winogron odmiany Regent z trzech winnic nadwiślańskich.

Skąd zainteresowanie właściwościami wina produkowanego w Polsce? Czy taka produkcja w ogóle jest uzasadnienia i ma przyszłość?

Okazuje się, że jak najbardziej tak. Naukowcy zajmujący się badaniami nad klimatem przewidują, że do 2050 r. zmiany klimatyczne doprowadzą do zmniejszenia powierzchni upraw winorośli o 25% do 73% w głównych regionach winiarskich na świecie. W miejsce tego nastąpi wzrost areału uprawy winorośli m.in. w zachodnich częściach Europy Północnej, w tym w Polsce. Już teraz dane statystyczne potwierdzają ten trend: w ostatniej dekadzie liczba producentów w Polsce wzrosła z 21 w 2009/2010 do 294 w 2019/2020, powierzchnia uprawy winorośli wzrosła z 36,01 ha do 475,35 ha, a produkcja wina poszybowała z 412,49 hl aż do 14361,34 hl.

Przeprowadzona przez naukowców UP w Lublinie analiza metagenomowa pokazuje mnogość mikroorganizmów zasiedlających środowisko winnic i nisz fermentacyjnych. Skład mikrobioty polskich win czerwonych jest generalnie zgodny z trendami europejskimi i światowymi. Co to oznacza? Że wina produkowane w Polsce mają wysokie parametry jakościowe, dzięki którym w przyszłości śmiało będą mogły konkurować z winami, które produkuje np. Francja.

Wina zostały również poddane analizie pod kątem cech fizykochemicznych wpływających na walory sensoryczne win: zawartości etanolu, kwasu mlekowego, octowego, jabłkowego, glukozy i fruktozy, związków fenolowych i aktywności antyoksydacyjnej oraz pH i kwasowości całkowitej. Badane wina czerwone wykazywały istotne różnice w zdolności antyoksydacyjnej (zawierają ich więcej niż wina zachodnie), stężeniach cukrów i kwasu mlekowego.

Rosnące zainteresowanie produkcją win spontanicznej fermentacji daje szansę na uzyskanie produktów o wyjątkowych właściwościach organoleptycznych. Bukiet polskich win jest orzeźwiający, ma charakter, bo bogaty jest w związki nie tylko smakowe, odczuwalne na podniebieniu, ale także w liczne wyjątkowe związki lotne.Ta różnorodność sprawia, że w polskich winach drzemie ogromny potencjał na przyszłość. Kto wie, może za jakiś czas nikogo nie będzie dziwić, gdy na europejskich półkach sklepowych obok cabernet sauvignon znajdzie się także wino pochodzące z Polski.

                                                                                                                   Fot. Alicja Jaroszewska DKiWA /UP