Nasz kapitan Ziemowit Barański

O kapitanie Ziemowicie Barańskim zrobiło się ostatnio głośno i to w całym świecie, za sprawą uszkodzeń ożaglowania spowodowanych sztormową pogodą na polskim żaglowcu „Fryderyk Chopin”.

Z informacji podawanych przez media wiemy, że żaglowiec płynąc na Karaiby napotkał na Atlantyku sztorm. W wyniku silnego wiatru i wysokich fal złamał się na statku bukszpryt a następnie obydwa maszty. Znawcy sztuki żeglarskiej podkreślają, że tylko dzięki swym umiejętnościom nabytym poprzez praktykę i doświadczenie (61 lat na morzu), kapitan Ziemowit Barański sprawił, że awaria nie zmieniła się w tragedię i że do portu w Wielkiej Brytanii szczęśliwie dopłynęła cala załoga i młodzi żeglarze ze „Szkoły pod żaglami”.

Mało kto jednak wie, że kapitan Ziemowit Barański na co dzień pracuje w Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie, administruje Bazą Dydaktyczną i Żeglarską nad jeziorem Piaseczno na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim. W ciągu sezonu kapitan zajmuje się prowadzeniem szkoleń studentów UP uprawiających żeglarstwo.

Po zamknięciu tegorocznego sezonu wypłynął na półroczny rejs „Fryderykiem Chopinem” na Karaiby. Obecnie przebywa w porcie Falmouth, gdzie cumuje uszkodzony „Fryderyk Chopin”, oczekując naprawy.

 

Kpt. Ziemowit Barański
Foto: UP, Jacek Piasecki