Wspomnienie o Profesorze Marianie Kaproniu
Z głębokim żalem żegnamy prof. dr. hab. Mariana Kapronia: wieloletniego pracownika Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, hipologa, organizatora krajowej hodowli koni i wielkiego miłośnika tych zwierząt, nauczyciela akademickiego, mentora
Prof. dr hab. Marian Kaproń urodził się na Lubelszczyźnie. W latach 1965-70 studiował na Wydziale Zootechnicznym ówczesnej Wyższej Szkoły Rolniczej w Lublinie (obecnie Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie). Jako najlepszy student, został szybko zauważony przez wykładowców, czego efektem było rozpoczęcie przez Niego pracy w ówczesnym Zakładzie Hodowli Koni już w trakcie ostatniego roku nauki. Był wychowankiem prof. dr. hab. dr. hc. Ewalda Sasimowskiego, pod okiem którego w 1974 roku uzyskał stopień naukowy doktora nauk rolniczych, po obronie dysertacji dotyczącej powtarzalności wyników maksymalnej siły uciągu koni. W 1982 roku uzyskał stopień doktora habilitowanego nauk rolniczych na podstawie rozprawy o wpływie koni pełnej krwi angielskiej na hodowlę i produkcję koni wierzchowych i ogólnoużytkowych w Polsce. Kolokwium habilitacje odbyło się na Akademii Rolniczej w Krakowie. Tytuł naukowy profesora otrzymał natomiast w 1998 roku (fot. 1).

Fotografia 1. Prof. dr hab. Marian Kaproń
Kształcił się nie tylko w kraju, ale również za granicą, odbywając praktyki zawodowe i staże naukowe w Szwajcarii i Francji. Doskonała znajomość języka francuskiego pozwoliła mu na pięcioletnie zatrudnienie na Uniwersytecie w Batnie (Algieria), gdzie przebywał w latach 1985-1990. W tym też okresie wypromował 23 absolwentów z tytułem zawodowym ingenieur de conception. Wyjazd do Algierii wiązał się z rezygnacją z powierzonej mu funkcji prodziekana ds. studenckich i dydaktyki na macierzystym Wydziale, którą pełnił w latach 1984-1985. Po powrocie do kraju kontynuował pracę w Zakładzie Hodowli Koni, przekształconym następnie w Katedrę Hodowli i Użytkowania Koni. W Jednostkach tych pełnił funkcję kierownika w okresie od 1992 do 2008 roku. Od 2009 roku rozpoczął pracę w Katedrze Genetyki i Hodowli Koni Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach. Z Uczelnią tą był związany do osiągnięcia wieku emerytalnego.
Mimo zmiany miejsca zatrudnienia, osoba Profesora Mariana Kapronia była i jest nadal kojarzona z Uniwersytetem Przyrodniczym w Lublinie, gdzie m.in. wypromował sześciu doktorów, w tym czterech tworzących trzon obecnej Katedry Hodowli i Użytkowania Koni. W tej grupie znalazł się dr hab. Michał Pluta prof. uczelni, z rozprawą na temat znormalizowanej pracy i żywienia kuców felińskich, arabokoników i koników polskich. Kolejną osobą jest dr hab. Kataryna Strzelec prof. uczelni, z rozprawą dotyczącą parametrów treningu i startów koni w rajdach długodystansowych, następnie – niedawno zmarły – dr inż. Krzysztof Bocian, z rozprawą o infrastrukturze i pogłowiu koni utrzymywanych w masowo powstających prywatnych stadninach w Polsce, a także prof. dr hab. Iwona Janczarek z doktoratem na temat oceny stanu zaawansowania treningowego koni wyścigowych. Na Uniwersytecie w Siedlicach wypromował kolejnych trzech doktorów. Był również promotorem ponad 100 prac magisterskich.
Jako członek Rady Naukowej Roztoczańskiego Parku Narodowego, przez wiele lat angażował się w opiekę naukową nad rezerwatową hodowlą koników polskich (fot. 2).

Fotografia 2. Prof. dr hab. Marian Kaproń (pierwszy od lewej) podczas kontroli koników polskich na groblach Stawów Echo w Roztoczańskim Parku Narodowym
Dodatkową motywacją do pracy była w tym przypadku wielka pasja, jaka towarzyszyła właśnie tej rasie koni. Zainicjował i prowadził również nadzór nad ostoją koni biłgorajskich w Krajobrazowym Parku “Lasy Janowskie”. Naturalną konsekwencją tych działań był fakt, że koniki polskie i konie biłgorajskie stały się tematem licznych prac naukowych i popularnych nt. aklimatyzacji do warunków naturalnych, behawioru, wzrostu i rozwoju oraz użytkowania. Inicjatorem przeważającej części tych badań był właśnie Pan Profesor Marian Kaproń.
Przez całe życie zawodowe Pana Profesora pasjonowały badania hipologiczne o charakterze aplikacyjnym. Jego głównym założeniem była praca naukowa, która znajdzie w pełni zastosowanie w praktyce. Odniósł w tym przypadku sukces. Opracowane naukowo metody oceny zaawansowania treningowego koni wyścigowych i sportowych były stosowane przez wielu trenerów, a Pan Profesor zaczął być kojarzony z oceną wysiłku tych zwierząt na podstawie pracy serca. Z Jego wskazówek korzystał m.in. słynny dżokej i trener koni wyścigowych – Mieczysław Mełnicki. O porady prosili też jeźdźcy długodystansowi, jak również Prezes Polskiego Związku Jeździeckiego, podczas zgrupowania kadry narodowej WKKW przed Olimpiadą w Atlancie.
Najważniejsze były jednak zawsze kwestie hodowli koni półkrwi, a zwłaszcza uwielbianych przez niego koni małopolskich, co łączyło się z przywiązaniem do Stada Ogierów w Białce k. Krasnegostawu. W tym obszarze analizował nie tylko odziedziczalność cech użytkowych i wartość hodowlaną tych koni, ale też podjął się opracowania metod oceny pokroju i modyfikacji istniejących wówczas prób dzielności ogierów ras gorącokrwistych. Te ostatnie działania były możliwe dzięki uzyskaniu finansowania, a następnie kierowaniu projektem badawczym nt. opracowania cech użytkowych i pokrojowych koni półkrwi. Jako jedyny w kraju, publikował wraz z lubelskim zespołem, wyniki badań nad kłusującymi końmi wyścigowymi.
Profesor Marian Kaproń był doskonałym, cierpliwym i wyrozumiałym nauczycielem akademickim. Jako studenci czuliśmy respekt, szacunek, ale i sympatię. Jego poczucie humoru było powszechnie znane i cenione. Jak mantrę powtarzał nam, że dokąd nie zrozumiecie konieczności przestrzegania etapów pracy hodowlanej i dokąd nie sprecyzujecie celu hodowlanego, nie będziecie prawdziwymi hodowcami. Jego największym dziełem dydaktycznym było stworzenie specjalności na kierunku zootechnika o nazwie hodowla i użytkowanie koni. Specjalność ta stała się fundamentem obecnej „hipologii i jeździectwa” jako niezależnego kierunku, którego liczni absolwenci są znanymi fachowcami w dziedzinie koni. Za Jego kierownictwa Katedrą Hodowli i Użytkowania Koni zostały nabyte gorącokrwiste konie dydaktyczne, które służyły studentom przez długie lata. Powstała również kryta ujeżdżalnia na terenie Gospodarstwa Doświadczalnego w Felinie.
Profesor Marian Kaproń będzie też pamiętany przez absolwentów jako autor podręcznika akademickiego „Metody doskonalenia koni” zwanego powszechnie „czarną książeczką” spędzającą przed egzaminem sen z powiek wielu studentów. Opracował również trzy skrypty, słownik tematyczny oraz prawie 250 publikacji naukowych i popularnych. Prezentował wyniki badań własnych i kierowanego przez siebie zespołu na licznych konferencjach krajowych i zagranicznych. Często był zapraszany do wygłaszania wykładów wiodących, które cieszyły się ogromnym uznaniem. Jego ostatnim dziełem była natomiast książka pt. „Koń w polskiej wojskowości” jako wyraz umiłowania Pana Profesora do historii Polski, militariów i oczywiście koni. W książce można znaleźć dedykację dla rodziny, którą Marian Kaproń kochał ponad wszystko. Z Jego największą przyjaciółką życia – żoną Heleną, z którą przeżył 55 lat, wychował troje dzieci: bliźnięta Bartłomieja i Michała oraz córkę Katarzynę. Syn Bartłomiej poszedł śladami ojca. Uzyskał stopień doktora nauk rolniczych, a obecnie pełni funkcję kierownika Ośrodka Hodowli Zachowawczej w Roztoczańskim Parku Narodowym.
Od rodziców, których niezwykle szanował, nauczył się solidności w pracy i doceniania ludzi pracujących uczciwie na różnych stanowiskach, od zwykłych rolników do naukowców. Sam wykazywał się dużymi zdolnościami, popartymi ogromną pracowitością. Będąc synem ogiernika, rozumiał głównie hodowców koni, ich problemy, nadzieje i marzenia, a oni, w zamian za to, odwdzięczali się szacunkiem i sympatią. Z myślą właśnie o hodowcach, przewodniczył komisji Księgi stadnej „Polski koń szlachetny półkrwi” pracując nad opracowaniem programu hodowlanego, a także był członkiem komisji Księgi stadnej „Koniki polskie” przy Polskim Związku Hodowców Koni. Wspierał czynnie Stowarzyszenie Hodowców i Użytkowników Kłusaków w Polsce. Przewodniczył Lubelskiemu Kołu Polskiego Towarzystwa Zootechnicznego. Posiadał uprawnienia instruktora sędziego i jeździectwa (fot. 3), nadane przez Polski Związek Jeździecki.

Fotografia 3. Mgr inż. Marian Kaproń podczas przejażdżki konnej w Rolniczym Zakładzie Doświadczalnym w Felinie
W ostatnich latach dużo pisał, ciesząc się równocześnie sukcesami dzieci i wnucząt. Panie Profesorze, na Pana nekrologu Rodzina zamieściła cytat „Ludzie żyją tak długo, jak inni pielęgnują pamięć o nich”. Będzie Pan zatem żył wiecznie. I jeszcze musi być po kawaleryjsku dla koniarza rozmiłowanego w polskiej kawalerii: „Śpij kolego w ciemnym grobie, niech się Polska przyśni tobie.”
Dziękujemy za wszystko.