Lublin będzie miał swój honorowy południk. Jaką rolę odgrywa w tym projekcie koło naukowe UP w Lublinie?

W sierpniu 2026 roku w Lublinie rozpoczęły się prace nad ustanowieniem „Honorowego Południka Lubelskiego” – projektu, który ma połączyć geodezję, historię i kulturę miasta. W inicjatywę aktywnie zaangażowali się członkowie Geodezyjnego Koła Naukowego „Equator” działającego przy Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie.

Koncepcja honorowych południków powstała z inicjatywy Mariusza Meusy – krakowskiego technika geodety, pasjonata historii geodezji i popularyzatora nauki, znanego jako Pan Południk. Jak sam mówił, są to symboliczne linie łączące miejsca, historie i perspektywy.

„Czasami to nie południk obrasta wielką historią, a wielkie historie „nawleka się” na południk, jak koraliki na nić… I tak powstała koncepcja południka honorowego!”

Analizując przebieg południków w Polsce, Meusy zauważył, że przez Lublin przechodzi południk o szczególnie interesującej wartości – 22°33’44” E. To właśnie tak zwana „magia par liczb”. Wartość długości geograficznej, zapisana w stopniach, minutach i sekundach, nawiązuje do wielowymiarowej idei unii lubelskiej.

Pomysł ustanowienia Honorowego Południka Lubelskiego spotkał się z dużym zainteresowaniem lokalnego środowiska geodezyjnego oraz przedstawicieli władz. W ramach prac nad projektem udało się również spotkać z zastępcą prezydenta Lublina Tomaszem Fularą i uzyskać jego poparcie. Prowadzone są także rozmowy z Urzędem Marszałkowskim.

Adam Lato, tegoroczny absolwent studiów geodezja i kartografia, podczas których udzielał się czynnie w Geodezyjnym Kołe Naukowym „Equator”, wspomina, że członkowie koła włączyli się w inicjatywę przede wszystkim po to, by promować wiedzę o geodezji. Chcą  przełamywać stereotypowe postrzeganie geodety jako osoby, która jedynie „po polach z tyczą chodzi”, i pokazywać geodezję jako ciekawą, rozległą dziedzinę nauki.

„Dla koła i uczelni to niesamowita okazja do rozwoju. Dokładając swoją cegiełkę do powstania południka, pokażemy się większej społeczności. Do tego udowodnimy, że zależy nam na promocji i rozwoju lokalnej kultury” – mówi.

Adam Lato podkreśla również, że wiele uczelni stara się obecnie o własne, dedykowane im koziołki lubelskie. Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie mógłby natomiast zostać na stałe skojarzony z koziołkami geodetami, które miałyby wyznaczać przebieg południka. Na ich stworzenie obecnie pozyskiwane są fundusze. Rzeźby symbolizowałyby wkład Uczelni w ważną dla miasta inicjatywę. Mamy nadzieję, że już wkrótce charakterystyczny południk oraz koziołki geodeci staną się kolejnymi elementami lubelskiego krajobrazu oraz ciekawą atrakcją turystyczną.

tekst: Zuzanna Skwarek DRiP/UPwL